Imienia Witolda Hulewicza

To było parę lat przed ćwierćwieczem. Znaczna grupa reporterów gościła wówczas u Janusza Roszki w Bolechowicach koło Krakowa, w zasiedlonym przezeń dworze, który dźwigał z upadku. Janusz stał na czele Klubu Reportażu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a ja byłem jego zastępcą. Podobnie, jak w Klubie Literatury Faktu, którego prezesem był Krzysztof Kąkolewski. Oba te kluby SDP i ZLP podjęły wespół myśl nobilitacji reportażu polskiego.

Dwór w Bolechowicach dzisiaj
FOT. © PIOTREKWAS, 2011 / CC BY-SA 3.0

Działo się to wbrew temu, że Warszawa ponoć boczyła się na Kraków, czy też Kraków na Warszawę. My zainicjowaliśmy z liczącymi się wydawnictwami edycję serii reportażu krajowego i zagranicznego. Przyznawaliśmy Nagrodę im. Ksawerego Pruszyńskiego, odbywały się sesje reportażu i spotkania z twórcami. Ważną rolę odgrywała Krystyna Goldbergowa, zwana matką reporterów, kierowniczka Działu Reportażu w „Iskrach”, wydawnictwie wielce zasłużonym dla rozwoju tego gatunku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura w sieci i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.