Pamięci Witolda Hulewicza

Dnia 12 czerwca 1941 roku o czwartej rano z podwórza na Pawiaku wyjechały ciemnozielone samochody, wioząc 14 kobiet i 15 mężczyzn. Przejechały przez miasto i skierowały się szosą na Modlin. Na 22 kilometrze skręciły w lewo polną drogą, następnie za wsią Palmiry w prawo, w las. W lesie żandarmi ustawili na krawędzi przygotowanych dołów dwudziestu dziewięciu skazanych z opaskami na oczach i skrępowanymi rękoma. Rozległa się salwa. Było święto Bożego Ciała.

Agnieszka Hulewicz-Feillowa

Wśród rozstrzelanych przez niemieckiego okupanta był Witold Hulewicz.

Dzień wcześniej, 11 czerwca, skreślił do swoich najbliższych na kartce:

Moje najdroższe Matko i Córeczko. Niech Wam Bóg zapłaci za Wasz cudowny list wczorajszy. Proszę już paczek nie przysyłać. Pozdrówcie i ucałujcie ode mnie wszystkich krewnych i przyjaciół, a szczególnie gorąco ucałujcie się wzajemnie w moim imieniu. Modlę się żarliwie. Nie odpowiadam na żadne poszczególne pytania. Nic nie jest ważne. Kładę krzyżyk na czole mego Dziecka, które żyje tak poważnie i pięknie. Bądźcie szczęśliwe. Zobaczymy się znowu. Wasz całą dusząWitold

Grób Witolda Hulewicza w Palmirach, fot. © Marek Witkowski / Wikiwand

W rocznicę śmierci Witolda Hulewicza, 12 czerwca 2020 roku, delegacja Stowarzyszenia Jego imienia uda się do Palmir, aby złożyć hołd wielkiemu Polakowi. Modlitwę przy grobie, złożenie kwiatów i zapalenie znicza przewidziano na godzinę 13.

isb

W ramach projektu dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Kultura w sieci

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Kultura w sieci i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.